Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  Chat  StowarzyszenieStowarzyszenie
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload  StatystykiStatystyki  PolczatPolczat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
mój mąż ode mnie odszedł a ja wciąż go kocham...
Autor Wiadomość
administrator 
Administrator

Dołączył: 16 Mar 2006
Posty: 520
Wysłany: 2006-07-17, 22:21   mój mąż ode mnie odszedł a ja wciąż go kocham...

Wyslane przez: Asia
Email:

Małżeństwem jesteśmy już 8 lat. Myślałam, że szczęśliwym i kochającym. Tak też odbierali nas inni ludzie. Mamy dwie wspaniałe córeczki (4 lata i rok). I pare miesięcy temu mój mąż oświadczył mi, ze uświadomił sobie, że mnie już nie kocha. Kocha inną.... Zwaliło mnie to z nóg. W ciągu paru miesięcy schudłam 15kg, przeszłam depresję, którą zabiłam prochami. A on w tym czasie wyprowadził sie do niej. Po tylu latach wspólnego zycia- on zaczyna układać je sobie na nowo. Tylko bez nas...
A umieram z tęsknoty za nim. Kocham go i zrobiłabym wszystko by wrócił. By o niej zapomniał. Tylko że nic nie mogę zrobić. Tłumaczenie, proszenie dawało skutek wręcz odwrotny. Ostatnio stwierdził, że zaczął mnie już nienawidzieć. Wszystkie wartości, które wydawało mi się, że są dla niego ważne (Bóg, rodzina, małżeństwo sakramentalne) przesatły się dla niego liczyć. On mówi, ze małżeństwem jesteśmy już tylko na papierze...
Proszę Boga codziennie, wołam do Niego (i nie tylko ja) o pomoc w ratowaniu czegoś czego już nie ma. A On zachwuje się, jakby to go w ogóle nie obchodziło. Wydaje mi się, że im bardziej błagam Boga o pomoc, tym szybciej rozwala mi się małżeństwo. Więc czy modlitwa w ogóle ma sens???
Jestem już bezsilna. Nie wyobrażam sobie swojej przyszłości bez męża. Pod każdym względem. Też i tym finansowym. Jak wytłumaczyć dziecku zakochanemu w swoim tatusiu, że on wolał inną panią??? Że juz nie chce być z nami...
Wszyscy na około mówią mi że jestem jeszcze młoda. Ze powinnam szukać kogos innego, wartościowego. Ale jak ja to mogę zrobić! Nadal go kocham. Ślubowałam też mu, że go nie opuszczę aż do śmierci. Szkoda, że on zapomniał, ze też mi śłubował...
Asia
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 8