Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  RSSRSS  BłogosławieństwaBłogosławieństwa  RekolekcjeRekolekcje  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  12 kroków12 kroków  StowarzyszenieStowarzyszenie  KronikaKronika
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  NagraniaNagrania  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Poprzedni temat «» Następny temat
Mąż mnie już chyba nie kocha:(
Autor Wiadomość
Wiktoria89
[Usunięty]

  Wysłany: 2016-07-18, 09:03   Mąż mnie już chyba nie kocha:(

Witajcie, szukałam jakiegoś wsparcia i znalazlam te stronę. Może ktoś z Was będzie mógł służyć radą..
Mój mąż jest marynarzem. Trzy miesiące jest na statku i trzy w domu. Gdy jest w pracy jego wiadomości są pełne miłości, ale gdy wraca to nawet przytulanie musze na nim wymuszac. Podobnie jest ze współżyciem. Jestem młodą kobietą, mam problemy z zajściem w ciążę a do tego mąż mnie nawet nie dotyka. Próbowałam z nim rozmawiać ale on nie widzi problemu. Mysli ze przesadzam, focham się itd. Czuje się w tym małżeństwie bardzo samotna ale kocham meza i chce aby relacje między nami się poprawiły... proszę o jakąś rade:(
 
 
Jacek-sychar 

Jestem: w separacji
Staż małżeński: 32
Dołączył: 17 Paź 2014
Posty: 5467
Wysłany: 2016-07-18, 09:28   

Witaj Wiktorio na naszym forum.

Z tego co napisałaś, to przyczyn może być kilka. Albo mąż nie nauczył się nigdy prawidłowych relacji, albo ma jakieś zahamowania po trudnych przeżyciach z dzieciństwa, albo może są jeszcze jakieś inne przyczyny, o których na razie nie chcę nawet myśleć. A może po prostu mówicie innymi językami miłości.
Polecę Ci książkę:
Gary Chapman, 5 języków miłości
Może ona na początek coś wyjaśni.
Polecam również płyty o. Adama Szustaka "Akrobatyka małżeńska". Tak dokładniej opisana "zasady funkcjonowania" kobiet i mężczyzn, jak i ich trudne relacje.

Pisząc na naszym forum pamiętaj, że internet nie jest anonimowy. Staraj się więc nie podawać szczegółów, które umożliwiłyby identyfikację Ciebie i Twojej rodziny.
 
 
naomi
[Usunięty]

Wysłany: 2016-08-30, 16:13   

Musisz z nim poważnie porozmawiać. Może już nie czuje do ciebie tego, co dawniej? A może wciąż cię kocha, ale nie umie okazywać uczuć. Jak było wcześniej, zawsze był taki chłodny czy okazywał ci uczucia? Tutaj nikt nie ma szklanej kuli i nie powie, co jest z twoim mężem. Musisz sama to z nim ustalić.
 
 
mare1966
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-10, 11:12   

Nie pisz więcej szczegółów .
( było np. napisać , że mąż ma specyficzną pracę zmianową poza domem ,
4 na 4 miesiące )

Zastanów się jak długo ta oziębłość trwa .
Kiedy dokładnie się zaczęła .
Czy wcześniej było inaczej i mąż miał więcej zainteresowania .
Czy jesteś kobietą "atrakcyjną" itp.
Czy wykazuje jakieś zainteresowanie innymi kobietami itp.
Ogląda stronki itp.
Co mówił na podobne tematy w przeszłości itp.
Zastanów się .
Analizuj , a na forum ze szczegółami ostrożnie .

Jakiś powód jest z pewnością .
Aby do niego dojść trzeba eliminować pozostałe .
 
 
Metanoja1
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-10, 12:02   Re: Mąż mnie już chyba nie kocha:(

Wiktoria89 napisał/a:
Witajcie, szukałam jakiegoś wsparcia i znalazlam te stronę. Może ktoś z Was będzie mógł służyć radą..
Mój mąż jest marynarzem. Trzy miesiące jest na statku i trzy w domu. Gdy jest w pracy jego wiadomości są pełne miłości, ale gdy wraca to nawet przytulanie musze na nim wymuszac. Podobnie jest ze współżyciem. Jestem młodą kobietą, mam problemy z zajściem w ciążę a do tego mąż mnie nawet nie dotyka. Próbowałam z nim rozmawiać ale on nie widzi problemu. Mysli ze przesadzam, focham się itd. Czuje się w tym małżeństwie bardzo samotna ale kocham meza i chce aby relacje między nami się poprawiły... proszę o jakąś rade:(


Wiktorko, chyba trzeba się nauczyć być żoną marynarza. :-D Gdyż to nie jest typowa sytuacja. Chociaż ja wiele bym dała, by mieć takiego męża, a jeśli nie, to nawet aby to osiągnąć byłabym w stanie wypływać sama w dłuuugie rejsy :mrgreen:
Mam znajomą koleżankę, kiedy mąż wraca z rejsu to nie mogą się dograć ze sobą. Układa im się kiedy są oddaleni, a tak sobie przeszkadzają. Wiktorio, a nie myślałaś o tym, by z mężem wybrać się w jeden rejs - bywają takie możliwości. :-D
Powodzenia życzę.
 
 
Metanoja1
[Usunięty]

Wysłany: 2016-09-10, 12:04   

Ooo i jeszcze mam kolejny pomysł: skoro na gruncie domowy się Wam nie układa, to kiedy mąż wraca może nie siedzieć w domu, tylko wybrać się na jakieś wczasy, na neutralny grunt. To pomaga mojej koleżance i służy ich małżeństwu. :-D
 
 
HalinaTeresa
[Usunięty]

Wysłany: 2016-10-17, 12:56   

Wiktorio 89
Jeśli nic się u Ciebie nie zmieniło i chciałabyś porozmawiać na poczcie prywatnej odezwij się tutaj.
Pozdrawiam.
Halina Teresa
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 9