Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  RSSRSS  BłogosławieństwaBłogosławieństwa  RekolekcjeRekolekcje  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  12 kroków12 kroków  StowarzyszenieStowarzyszenie  KronikaKronika
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  NagraniaNagrania  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Poprzedni temat «» Następny temat
Nieodcięta pępowina i toksyczni tesciowie
Autor Wiadomość
Jacek-sychar 

Jestem: w separacji
Staż małżeński: 32
Dołączył: 17 Paź 2014
Posty: 5467
Wysłany: 2015-12-22, 14:37   

grzegorz_ napisał/a:
Jacek Pulikowski "Gdzie Ci meżczyźni"
czyli Niech żyja stereotypy!


Tak Grzegorzu, niech żyją stereotypy.
Jak znasz stereotypy (czyli najprościej mówiąc podstawowe prawa rządzące mężczyznami), to możesz łatwiej dopasować się do indywidualności.

W dobie gender, może ty nie jesteś 100% mężczyzną?
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Ale nie przejmuj się, ja mam podobnie, chociaż kartkę wolę na zakupach mieć, tyle że ja robię ją sobie sam. :-(
 
 
monis
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-22, 14:45   

Jacek-sychar, dzieki:)

Grzegorz---------wiesz, mój mąz umie zrobić zakupy sam, bez kartki, bez przypominania. Po prostu kup cos do jedzenia.....

To nie chodzi o to kto robi zakupy, tylko o to, by z faceta nie zrobić baby:))robota wielozadaniowego( tak mi kiedyś powiedzialeś hihihihih)
by uzewnętrznić jego męskość i oddać mu częśc zadań.....nawet gdy robi to nieporadnie....

A wołanie na obiad to tylko taki przykład.
Nie masz tak, ze jak oglądasz np. ciekawy program w TV to się wyłączasz? I nie słyszysz nic....nie widzisz nic.....??
 
 
grzegorz_
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-22, 16:06   

Monis

Chodziło mi o to, że poglady katolickich doradców płci męskiej są bardzo tradycyjne
i nie zawsze pasują do współczesnego modelu rodziny.
Może niektórym panom pasują, bo tak wygodnie, ale mamy XXI wiek i tradycyjna rodzina to przeszłość.
 
 
Jacek-sychar 

Jestem: w separacji
Staż małżeński: 32
Dołączył: 17 Paź 2014
Posty: 5467
Wysłany: 2015-12-22, 16:16   

Grzegorz

A Ty ciągle swoje.
Sychar to forum katolickie i lansujemy tutaj katolickie opinie. Jeżeli uważasz, że są tradycyjne, to możesz zobaczyć, co się dzieje u protestantów. Tam tak poszli z nowoczesnością do przodu, że już prawie ich nie ma. Bo kto będzie przestrzegał brak zasad?
Jak u protestantów będzie Ci też za tradycyjnie, to możesz iść na fora świeckie. Tam będziesz miał pełną nowoczesność "w domu i oborze", jak to się kiedyś mówiło.
 
 
kenya
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-22, 20:09   

Jacek-sychar napisał/a:
Tam będziesz miał pełną nowoczesność "w domu i oborze", jak to się kiedyś mówiło.

" W domu i zagrodzie " Jacku. :-)

Jakość, nie ilość się liczy, to tak na marginesie.
Zatem nie umniejszajmy innym, w tym protestantom, że nie tak liczebni jak katolicy.
I pomyśleć, że Jezus z paroma Hebrajczykami zaczynał... :-) Teraz by do sekt dołączył w mniemaniu wielu.
 
 
balwanek1
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-22, 21:49   

kenya napisał/a:
I pomyśleć, że Jezus z paroma Hebrajczykami zaczynał

Zasada jest jeszcze bardziej prosta
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną............

co nie znaczy że mamy gardzić tymi co wierzą inaczej ;-)
 
 
mare1966
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-22, 22:58   

bałwanek ,
Ty nie ściemniaj tu . :mrgreen:
Ty gadaj gdzie zima , gdzie śnieg ? :roll:


--------------------------------------------------------------
Merinda
Cytat:
A teściowi to już całkiem nic nie zrobiłam a nie odzywa się wcale. Ja do niego mowie ,,Cześć'' na powitanie, a on do mnie dzień dobry jak do obcej.


"Cześć" mówimy zwykle do kolegi , koleżanki , kogoś na równej z nami pozycji .
Rodzice , teściowie , dziadkowie , pan profesor do takich osób nie należą .
Skoro teść mówi dzień dobry to widać pasuje mu ten zwyczaj .
"Cześć" uważa pewnie za lekceważące .
Mnie też by się to nie podobało . :mrgreen:

Natomiast , są różne zwyczaje w domach i takie z domu wynosimy .
U nas się nic nie mówiło do domowników , więc dziwne mi było
używanie "dzień dobry" ( tak jak piszesz )
bo to było zarezerwowane dla obcych spoza domu .


Cytat:
Jak się mój mąz nie zmieni i nie zrozumie to zrobię pewnie tak jak powiedziałam. Nastraszę go chociaż, ze sama się wyprowadzę, a jeśli nic to nie zmieni to już nie wiem...


Nie pogrywaj sobie w ten sposób , bo to ma krótkie nogi .
Takie zagrywki nie wyjdą wam na dobre .
Tylko szczera rozmowa ( nauczcie się rozmawiać ) .

Cytat:
Jak zawsze zaczynam rozmowę to kończy się kłótnią?? On nigdy pierwszy nie przyjdzie żeby porozmawiać, poprzytulac, pocieszyć... Jeszcze dobije mnie słowami ,,czego ryczysz znowu''


Rozmowa nie jest wcale łatwa , poczytaj na temat komunikacji .
Bo może się nie lubi przytulać , a ty tak ( patrz języki miłości )
"Czego ryczysz znowu" .......... przecież on tak wyraża swoją troskę o ciebie ,
zapytuje co ci jest ( jak widać on też się musi uczyć ) :mrgreen:

----------------------------------------------------Moni i Katalotka
czemu tak wytrzeszczacie oczy ? :shock: :shock: :shock:
......... choroba jakaś ?

:shock: :shock: :shock: :shock:
 
 
grzegorz_
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-22, 23:33   

Jacek-sychar napisał/a:
Grzegorz

A Ty ciągle swoje.
Sychar to forum katolickie i lansujemy tutaj katolickie opinie. Jeżeli uważasz, że są tradycyjne, to możesz zobaczyć, co się dzieje u protestantów. Tam tak poszli z nowoczesnością do przodu, że już prawie ich nie ma. Bo kto będzie przestrzegał brak zasad?
Jak u protestantów będzie Ci też za tradycyjnie, to możesz iść na fora świeckie. Tam będziesz miał pełną nowoczesność "w domu i oborze", jak to się kiedyś mówiło.


Nowoczesność też może być katolicka.
Katolicki mąż może się zajmować dziecmi nie mniej niż żona,
katolicka żona poza wychowywaniem dzieci może pracować zawodowo.
Katolicka żona może chodzić w spodniach, a katolicki mąż może ugotować obiad, nie dlatego, aby wyręczyć żonę tylko tak po prostu, bo gotowanie to nie tylko obowiązek kobiety itd....
można w nieskonczoność.

Ps. apropo prostestantów...
wiele odłamów protestantów np w usa jest zdecydowanie bardziej tradycyjna niz katolicy.
Stosunek do rozwodów nie jest wyznacznikiem tradycjonalizmu lub jego braku.
Prawosłamym trudno zarzucić "nowoczesność" a rozwody tolerują.
 
 
monis
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-23, 08:38   

grzegorz_, zgadzam się z tobą odnośnie nowoczesności katolickiej.
I właśnie to wcielam w swoje życie od x lat...a Pulikowski pomógł zrozumieć mi mojego męża po prostu.

i nie odpowiedziałeś mi na pytanie hehehe

mare1966, no widzę ze choroba zaraźliwa :mrgreen:
mi chodziło o psa....postrach na teściową czy co??
 
 
mare1966
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-23, 10:10   

monis napisał/a:
mare1966, no widzę ze choroba zaraźliwa

mi chodziło o psa....postrach na teściową czy co??



A co , nie wolno mieć pieska na posesji ?
A czy ten piesek ma obowiązek kochać teściową ?
Czy mogę zabronić pieskowi szczekać ?
......... no i najlepiej go nie uwiązywać ....... bo ochrona zwierzątek :-P

Najlepiej takiego większego pieseczka nabyć .
Zniechęci potencjalnych złodziei .
( tylko żeby był dobry dla dzieci ! )
 
 
grzegorz_
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-23, 10:39   

monis napisał/a:
grzegorz_, zgadzam się z tobą odnośnie nowoczesności katolickiej.
I właśnie to wcielam w swoje życie od x lat...a Pulikowski pomógł zrozumieć mi mojego męża po prostu.
i nie odpowiedziałeś mi na pytanie hehehe
mare1966, no widzę ze choroba zaraźliwa :mrgreen:
mi chodziło o psa....postrach na teściową czy co??


Nie masz tak, ze jak oglądasz np. ciekawy program w TV to się wyłączasz? I nie słyszysz nic....nie widzisz nic.....??

Monis ,

Mam taką zdolność (jak wielu innych facetów), że potrafie się wyłączyć....i to co wlatuje mi lewym uchem, od razu wylatuje prawym. Mało tego, potrafię też ruszać głowa i mówić tak tak
Jakoś sobie trzeba radzić w domowym chaosie informacyjnym...
:mrgreen:
 
 
monis
[Usunięty]

Wysłany: 2015-12-23, 10:51   

grzegorz_ napisał/a:
Mało tego, potrafię też ruszać głowa i mówić tak tak
no popatrz a na to bym nie wpadła :lol:
 
 
Nirwanna 


Imię małżonka/i: Andrzej
Jestem: po rozwodzie
Staż małżeński: 23
Dołączyła: 29 Paź 2008
Posty: 4955
Skąd: Podlasie
Wysłany: 2015-12-23, 10:53   

Oddajmy może autorce jej wątek, dobrze? ;-)
_________________
Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się - na próbę
Jan Paweł II
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 8