Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  RSSRSS  BłogosławieństwaBłogosławieństwa  RekolekcjeRekolekcje  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  12 kroków12 kroków  StowarzyszenieStowarzyszenie  KronikaKronika
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  NagraniaNagrania  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Poprzedni temat «» Następny temat
Sami nie damy rady
Autor Wiadomość
Rubin
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-15, 12:31   Sami nie damy rady

Będzie to świadectwo jeszcze nie z happy endem. Jeszcze.
Nie będę pisał z drobiazgami o winach swoich i swojej żony. Tak jak wszędzie zawinił brak Boga. Po prostu.
Widziałem siebie jako porządnego faceta, który wraca po pracy do domu, pomaga w codziennych obowiązkach, opłaca wszystkie rachunki, zapatrzony w żonę. Zdrada była moim największym lękiem. Bardziej się jej bałem niż własnej śmierci. Lęk, że ktoś, kogo pokochałem z całych sił wzgardzi mną. To się nazywa miłość własna.

(...)

Zło nie śpi i działa, ale i Bóg działa m.in. za Waszym pośrednictwem.
Siłami ludzkimi nikt zła nie przemoże. Kiedy człowiek się modli Bóg daje to co jest potrzebne, wtedy kiedy uznaje to za właściwe.
Ostatnio zmieniony przez 2015-06-17, 20:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
sebimana
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-15, 12:40   

Rubin napisał/a:
Bóg daje to co jest potrzebne, wtedy kiedy uznaje to za właściwe


I tego się trzymajmy!
 
 
Mirakulum
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-15, 18:25   

Chwała Panu
 
 
Wiki
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-15, 19:37   

Niech Cię Duch ŚW.prowadzi!
 
 
Rubin
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-16, 09:34   

Pożegnałem się ze znajomą, zrywamy kontakt. Nie ma mowy o zdradzie fizycznej, bo nawet się nie spotkaliśmy, ale był czas, że w myślach stawiałem ją w miejsce żony. Nie było by to zresztą w porządku ani wobec niej, bo tylko bym nią szarpał, raz oddalając, a w chwilach słabości pragnąc jej ciepła, ani wobec mojej żony, która powinna mieć mnie całego dla siebie. Nie mam już drogi awaryjnej. Jak na pustyni zostałem sam na sam z Bogiem. No i mam jeszcze Was.

Tak mi przyszło do głowy, że każdy z nas ma swoją wyspę i jest na niej Robinsonem wyglądającym statku-nadziei. A na statki-piratów szykujcie muszkiety ;-)
Arrrrrr
 
 
zenia1780
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-16, 11:38   

Rubin napisał/a:
Nie mam już drogi awaryjnej. Jak na pustyni zostałem sam na sam z Bogiem.


Z doswiadczenia wiem, ze trudny, ale równbież piekny czas.
Dokładnie jak tutaj

http://www.langustanapalm...a-nienormalnych
 
 
moc nadziei
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-17, 08:26   

Sam na sam z Bogiem na pustyni.
Czasami zastanawiam się, czy taka sytuacja (nam wydająca się tragiczna, trudna, nie do udźwignięcia, niesprawiedliwa) nie jest właśnie najlepszym co nam się wydarza.
Zostają tylko jedne ostatnie drzwi: z napisem Ufam Panu.
 
 
JakubekKaz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-17, 14:16   

Bóg przemawia w CISZY... i kiedy Go właśnie usłyszałem na mojej "pustyni" - zrozumiałem, że to co było dla mnie do tej chwili tragiczne, jest zbawienne i ku mojemu zaskoczeniu ODŻYWCZE! Od tamtej pory wiem, że nie jestem sam :mrgreen:
 
 
moc nadziei
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-17, 14:24   Re: Sami nie damy rady

Rubin napisał/a:
To nie było na ludzkie siły, ale nie na nich polegałem


Napisałeś to krótko i celnie.
Miałam podobne doświadczenia.

----
Jak dobrze, ze chwyciłeś tę linę :-)
 
 
Rubin
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-17, 16:18   

Nie zdajecie chyba sobie sprawy jak wiele wnosicie. Człowiek nie czuje się nienormalny w swoim postępowaniu :)
O tym zbawiennym wpływie cierpienia i przeszkód trafiłem oglądając film "Spotkanie". Straszny lektor, ale trafne przesłanie. A potem jeszcze usłyszałem tutaj:
http://www.youtube.com/watch?v=QAtfyhXInZY
"Cierpienie kiedy błądzimy jest łaską." A o tym, że błądziłem, że niewłaściwie pojmowałem miłość i swoją rolę męża dochodzę powoli.
Ostatnio kazania, filmy z każdej strony mnie tłuką coraz to nowymi rewelacjami, że "źle myślałeś, to zupełnie nie tak - patrz".
 
 
Rubin
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-18, 18:40   

Pojechałem dzisiaj do matki położyć u niej nową papę na komórkę przed zimą, deski podgniły już od spodu. I w starej skrzynce znalazłem swój krzyżyk i medalik z czasów jak byłem lektorem...
Nie nosiłem od studiów, bo majtał mi się przy ćwiczeniach, a to łańcuszek się zrywał no i nie ma jakiegoś nakazu by nosić. Wiecie, tutaj codziennie się modlisz, jedziesz zrobić taką prozaiczną jak przybić rolkę papy do dachu i taki prezent...
Ja tego naprawdę nie zmyślam.
 
 
JakubekKaz
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-19, 12:34   

Rubin,

To normalne i wcale nie musisz się martwić ;-) że coś jest nie TAK... przecież złapałeś się liny!



Pogody DUCHA :mrgreen:
 
 
Rubin
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-22, 08:51   

Wczoraj na tym forum pojawiła się informacja, że w moim mieście tworzy się ognisko sycharowskie. :shock:
 
 
zenia1780
[Usunięty]

Wysłany: 2014-10-22, 08:54   

Rubin napisał/a:
Wczoraj na tym forum pojawiła się informacja, że w moim mieście tworzy się ognisko sycharowskie


8-) :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10