Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  RSSRSS  BłogosławieństwaBłogosławieństwa  RekolekcjeRekolekcje  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  12 kroków12 kroków  StowarzyszenieStowarzyszenie  KronikaKronika
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  NagraniaNagrania  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Poprzedni temat «» Następny temat
Małżeństwo bez miłości? Jak ratować?
Autor Wiadomość
mare1966
[Usunięty]

Wysłany: 2017-02-03, 20:26   

GregAN napisał/a:
jednak spotkanie na żywo z sakro-celebrytą jest baardzo kosztowne.



Jak bardzo ? :roll:
 
 
Jacek-sychar 

Jestem: w separacji
Staż małżeński: 32
Dołączył: 17 Paź 2014
Posty: 5467
Wysłany: 2017-02-03, 20:30   

Cytat:
Jak bardzo ?


Zajrzałeś Mare do linków?
Chyba nie, bo tam jest odpowiedź na Twoje pytanie. :-P
 
 
mare1966
[Usunięty]

Wysłany: 2017-02-03, 21:47   

No , nieźle
jak zawodowy kołcz . :roll:
Jest "marka" , jest kasa .
Ale ja tam nie będę rozliczał , bo sobie raczej nie zabiera . :mrgreen:
 
 
Samoa
[Usunięty]

Wysłany: 2017-02-03, 22:25   

mare1966 napisał/a:
GregAN napisał/a:
jednak spotkanie na żywo z sakro-celebrytą jest baardzo kosztowne.

:roll:


O matko co za cena :roll:
Jednak na kryzysie można nieźle zarobić
 
 
PawełV
[Usunięty]

Wysłany: 2017-02-03, 22:53   

Moje starania abym się zmienił przypominają przemianę człowieka i jego starania względem leżącej kłody drewna . Tu raczej myślę jak utrzymać związek żonatego mężczyzny który jest w celibacie z żoną.
 
 
zenia1780 

Staż małżeński: 25
Dołączyła: 21 Wrz 2012
Posty: 2891
Wysłany: 2017-02-04, 07:21   

GregAN napisał/a:
jednak spotkanie na żywo z sakro-celebrytą jest baardzo kosztowne.


Wiec tu może nie z celebrytą, ale za darmo:


https://www.youtube.com/w...20yriaMhHDroJO_

https://www.youtube.com/w...20yriaMhHDroJO_

https://www.youtube.com/w...20yriaMhHDroJO_

A o kwestii źródeł częstej niechęci kobiet do tej sfery życia małżeńskiego można posłuchać w AKROBATYCE MAŁŻENSKIEJ
_________________
lecz [Pan] mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali».
(2Kor 12,9)
 
 
utka2
[Usunięty]

Wysłany: 2017-02-04, 10:04   

PawełV, A czy z twoją seksualnością jest wszystko ok? Czy nie jest to dla Ciebie wstydliwy temat? Pytam bo dziwi mnie jak facet mniej więcej w moim wieku o seksie wyraża się per "tego"...

Może twoje postrzeganie kontaktów seksualnych jako grzeszne, własne,mocno ortodoksyjne interpretacje Pisma Świętego, też mają ogromny wpływ na ilość i w konsekwencji jakość waszego życia seksualnego.
 
 
Wafelka
[Usunięty]

Wysłany: 2017-02-04, 12:25   

utka2 napisał/a:
PawełV, A czy z twoją seksualnością jest wszystko ok? Czy nie jest to dla Ciebie wstydliwy temat? Pytam bo dziwi mnie jak facet mniej więcej w moim wieku o seksie wyraża się per "tego"...


Mi również to się rzuciło w oczy. Jakbyś mówił o czymś totalnie obcym, jakimś nieludzkim wręcz. A kochanie się, seks (o matko!!!!! ;)) to składowa życia i jest zupełnie normalną sprawą. Ty masz penisa, żona waginę czy jak tam sobie nazywacie.. Nic strasznego. Ciało jest całe piękne i fajne do dotykania. I spaja i wiąże i seks jest ważny.
Więc jak piszesz, że kochaliście się 8 razy to ja bym jednak się zastanowiła o co chodzi.. I może wcale nie chodzi o twoją żonę, ale o Was razem...

moderacja: poprawiono cytowanie
Ostatnio zmieniony przez Jacek-sychar 2017-02-04, 13:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PawełV
[Usunięty]

Wysłany: 2017-02-06, 00:10   

Tragedia!? Po odsłuchaniu materiałów ,,pachnidła" po przeczytaniu postów stwierdzam:
-małżeństwo moje jest chore i patologiczne. W ogóle nie powinno zaistnieć. Żyjąc z moją żoną wiele lat , jestem w szoku czytając że kobiety również pragną seksu? I czy rzeczywiście mężczyzna nie musi miesiącami prosić żony na różne sposoby aby móc się z nią pokochać i usłyszeć że ,, może za kilka miesięcy się zastanowię"?........
Choć teraz już na ,,normalne"życie małżeńskie jest za póżno.........nawet ciężko mi ustalić jakąś wyrażną formę związku.Może żona jako moja gosposia? I słyszę naukę (kościoła ???) inną zupełne 180 stopni od tego co słyszałem kiedyś.Kazania ojca Knotza słyszałem że są kontrowersyjne nawet w kościele. Poza tym nie mając relacji seksualnych z żoną stwierdziłem że to ona ma może rację .Winy szukałem w sobie i stwierdziłem że zgodnie z nauką kościoła jaką znałem powinienem zachowywać czystość małżeńską....A tu widzę że chyba ona zgubiła gdzieś po drodze (lub nie miała w ogóle ) klepkę która się nazywa seksualność i jest ona aseksualna.....
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 10