Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie, którzy chcą ratować
swoje sakramentalne małżeństwa, także po rozwodzie i gdy ich współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki
Portal  RSSRSS  BłogosławieństwaBłogosławieństwa  RekolekcjeRekolekcje  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  12 kroków12 kroków  StowarzyszenieStowarzyszenie  KronikaKronika
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  NagraniaNagrania  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki

Poprzedni temat «» Następny temat
Pytanie o kredyt
Autor Wiadomość
Agnieszka1969
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-07, 12:00   Pytanie o kredyt

Moj mąż wziął kredyt hipoteczny na mieszkanie razem ze mną.Zamierzamy osobno mieszkać i prowadzić oddzielne gospodarstwo domowe.Czy mąż może wziąść na siebie całą odpowiedzialność za kredyt-ja nie mam pracy i jak dotąd nie dołożyłam ani złotówki na spłatę.-nie mamy zadłużenia i raty spłacane są systematycznie.
Dziękuję
 
 
twardy 
Ty tylko mnie poprowadź, Panie mój.

Jestem: po rozwodzie
Dołączył: 12 Paź 2009
Posty: 5974
Wysłany: 2015-04-07, 12:26   

Agnieszko, to nie takie proste.
Ja z żoną również wzięliśmy kiedyś kredyt hipoteczny.
Po rozwodzie, po podziale majątku wystąpiliśmy do banku, abym to ja przejął cały kredyt na siebie. Ja wyrażałem na to zgodę. Moja żona tak jak Ty nie pracowała zawodowo i również nie dokładała do spłaty ani złotówki.
Dla banku nie miało to jednak żadnego znaczenia. Bank nie wyraził na to zgody.
Bank woli mieć dwóch kredytobiorców niż jednego, bo jak ja np. zginąłbym w wypadku to bank będzie miał jeszcze z kogo ściągać zadłużenie.
Ale najlepiej zwrócić się do banku i zapytać.
_________________
http://www.youtube.com/watch?v=WNGDjin657w
 
 
mare1966
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-07, 12:35   

Morał z tego taki ,
że zamiast w USC
trzeba było brać ślub w jakimś banku . :mrgreen:
 
 
grzegorz_
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-07, 13:35   

mare1966 napisał/a:
Morał z tego taki ,
że zamiast w USC
trzeba było brać ślub w jakimś banku . :mrgreen:


Albo taki , że czasem kredyt bardziej cementuje związek niż sakrament
 
 
Metanoja1
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-07, 14:27   

:mrgreen:
mam takich znajomych, którzy właśnie stwierdzili, że ślub to wzięli w banku ;-)

ale co dwa węzły to nie jeden ;-)
 
 
Krzysztof123
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-08, 06:44   

Agnieszko... dla banku nie ma różnicy czy kredyt weźmie jedna osoba czy kilka ważne by miała zdolność kredytową. Co do spłaty ma się to podobnie. Osoba, która widnieje na umowie jako kredytobiorca będzie dłużnikiem banku.
Co do zamieszkiwania osobno i prowadzenia osobnych gospodarstw domowych - nie wypowiadam się bo czegoś nie rozumiem ...
Teraz co w przypadku kiedy ewentualnie dochodzi do rozwodu i podziału majątku...
Sąd tylko po rozwodzie może zająć się podziałem majątku wspólnego tzw. dorobkowego.
Dzieli aktywa ale nie może zająć się zadłużeniem bo musiałby zobowiązać bank (który nie uczestniczył w procesie) do innych postanowień aniżeli strony się umówiły. Zgodnie z kanonami prawa cywilnego strony same układają stan prawny umowy na tyle na ile nie sprzeciwia się to przepisom prawa czy zasadom współżycia społecznego.
Jest taka możliwość jeżeli przypozwie się bank lecz marne szanse by właśnie bank zgodził się na inną formę spłaty i bez gwarancji z Twojej strony.
Reasumując:
Mąż może zaciągnąć kredyt na dowolną inwestycję pod warunkiem, że ma zdolność kredytową. Bank nawet jeśli zapyta (a zrobi to z pewnością) to badać będzie jedynie czy go na to stać.
Kredyt od pożyczki różni się tym, że z reguły jest niżej oprocentowany bo jest tez inaczej zabezpieczony. Jest przeznaczony za zakup konkretnej rzeczy czy inwestycji i taka też widnieje w umowie. Wedle zasady ja podejmuję decyzję i ja będę ponosił konsekwencje swojej decyzji.
Pożyczka jest wypłacana w formirmie pieniężnej - na dowolny cel i Ty decydujesz na co przeznaczyć te pieniądze. Pożyczka jest też wyżej oprocentowana właśnie z tej przyczyny, że jedynym zabezpieczeniem jej jest Twoje źródło dochodu. Dlatego też priorytetowo traktowani są Ci ze stałym miejscem zatrudnienia.
 
 
Krzysztof123
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-08, 06:58   

Pozostałym forumowiczom odpowiadam, że zawieranie węzła małżeńskiego dla powiększenia swoich aktywów jest dobrym rozwiązaniem ale ma swoje granice właśnie kiedy zaczyna się okres spłacania długu.
Bez miłości w związku zaczyna się rywalizacja i wzajemne podkopywanie się, żale i staczanie a z czasem nienawiść.
Związek zawarty z miłości cechuje długowieczność. Jest bez roszczeniowy. Jedno dba o drugiego i zawsze będzie go wspierać.
Jeśli więc ktoś jest zakochany w pieniądzu może spróbować zawrzeć tzw. ślub w banku:)
 
 
grzegorz_
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-08, 08:01   

Krzysztof123 napisał/a:
Mąż może zaciągnąć kredyt na dowolną inwestycję pod warunkiem, że ma zdolność kredytową. Bank nawet jeśli zapyta (a zrobi to z pewnością) to badać będzie jedynie czy go na to stać.


Krzysztof, mąż Agnieszki już zaciągnął kredyt i związał się pewnie na wieki z bankiem.

Cytat:
Pozostałym forumowiczom odpowiadam, że zawieranie węzła małżeńskiego dla powiększenia swoich aktywów jest dobrym rozwiązaniem ale ma swoje granice właśnie kiedy zaczyna się okres spłacania długu.


Niestety kredyt jest w pasywach a nie aktywach :(
 
 
Dabo
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-09, 19:45   

Prawniczka żony dała jej takową wykładnie o ślubach:
małżeństwo cywilne można rozwieźć dość szybko w sądzie
małżeństwo koscielne można po długim czasie unieważnić u biskupa
małżeństwo hipoteczne jest niewyobrażalnie ciężkie do rozwiązania i przechodzi proporcjonalnie na dzieci i bliskich, więc jest nierozerwalne fizycznie.
Niby żydzi wymyslili bankowość,ale patrz że wiedzieli co robią :-D
:-D
 
 
Krzysztof123
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-10, 14:24   

Grzegorzu podział majątku to nie bilans księgowy.

Dabo wykładnia małżeństwa wedle prawniczki Twojej małżonki jest tylko porównaniem nie zaś jej wykładnią.

Trudno tez odnieść się do słów co do faktu unieważnienia kościelnego małżeństwa, że jeśli ktoś będzie uparty i poczeka to w końcu ziści się jego plan. Przychodzi tylko jedno na myśl, iż strona domagająca się takiego unieważnienia będzie imać się wszelkich sposobów by osiągnąć swój cel ale czy w istocie ?
Nawet jeśli zapadnie takie orzeczenie ale pod wpływem błędu, oszustwa czy podstępu to samo w sobie nie będzie ważne przed Bogiem. Cóż więc z tego, że osiągnie się ten cel tylko dlatego by być wolnym na papierku. Wiara w Boga polega na wierze w Boga i wyznawanie jej prawd a nie forsowaniu swojego stanowiska by nagiąć normy jakie Bóg ustanowił.

A co do rozwodu cywilnego to masz rację. Wystarczy złożyć pozew i się tego domagać.
Tak więc w stosunku do trzeciego przytoczonego przez Ciebie przykładu wystarczy tylko powiedzieć, że w dzisiejszych czasach większą moc prawną, moralną czy opartą na zasadach współżycia społecznego ma zobowiązanie finansowe aniżeli ślubowanie w obecności zaproszonych gości. Przy rozwodzie nikt już nie pamięta o wypowiadanych przez małżonków słowach "do końca życia" a każdy rozpamiętuje co kto komu zrobił - bez zadumy nad "czy naprawdę wyrażali sobie miłość?"
 
 
makoch
[Usunięty]

Wysłany: 2017-02-01, 11:48   Jak powinien wyglądać dobry kredyt hipoteczny?

Witajcie :)

Jesteście w stanie mi powiedzieć jak powinien wyglądać dobry kredyt hipoteczny?
Na co zwrócić uwagę?


Pozdrawiam & życzę miłego dnia! :)
 
 
Krzysztof123
[Usunięty]

Wysłany: 2017-02-01, 15:14   Re: Jak powinien wyglądać dobry kredyt hipoteczny?

Witaj makoch

mogę Ci to powiedzieć jednym zdaniem a raczej stwierdzeniem - dobry kredyt będzie dobry dla Ciebie kiedy taki będzie dla Ciebie:)

Żadnej innej odpowiedzi raczej nie otrzymasz zadając tak ogólne pytanie.
Kiedyś jak wchodziła reforma ubezpieczeń społecznych a właściwie wchodził do systemu ten III filar i fundusze ubezpieczeniowe, gdzie należało coś wybrać odpowiedniego dla siebie to zabieg ten ustawodawca zawarł w ramy czasowe, gdzie określone roczniki albo coś wybrały same albo... zostały przypisane do jakiegoś funduszu poprzez losowanie.
Przez ten czas przedstawiciele różnych firm dokonywali różnych zabiegów by klient zawarł z nimi umowę bo... za każdego ubezpieczonego firma ubezpieczeniowa wypłacała przedstawicielowi pokaźną kwotę. Jak popytasz to z pewnością dowiesz się, że ludzie przekonywani byli tez choćby piwem przed dyskoteką. Ja wówczas by cos wybrać dla siebie przeprowadziłem rozmowy niemalże z każdym przedstawicielem poszczególnych funduszy a tylko jedna Pani z "Compensy" powiedziała coś mądrego.
I to właśnie chciałbym Ci przekazać.

Chodziło w tych funduszach o to by klient płacił latami a jak będzie w wieku emerytalnym to miała mu być wypłacana "wysoka dodatkowa emerytura" gwarantująca życie na Vipowskim poziomie. Zastanów się więc.... czy zawierając taką umowę i płacąc miesięcznie składkę w wysokości 1 zł ktokolwiek jest Ci w stanie to zagwarantować?
Właśnie ta Pani z "Compensy" - firma ta już chyba nawet nie istnieje - powiedziała, że jeśli chcę w ogóle coś otrzymywać dodatkowo będąc na emeryturze to będę musiał podjąć konsekwencję comiesięcznych wydatków. Czym wyższych apanaży spodziewam się w przyszłości tym większe powinienem opłacać te składki. Tylko by cieszyć się ta wizją przyszłości moja teraźniejszość musi tez taka być. Dlatego tak wysoką muszę zadeklarować składkę by nie wpaść w życie w kryzysie ekonomicznym do czasu przejścia na emeryturę.

Zastanów się więc jak chciałabyś by Twoje życie wyglądało teraz tzn. jakie jesteś w stanie ponieść koszty tak zarówno w stosunku do wysokości raty jak i kosztów kredytu czyli marzy banku, oprocentowania, ubezpieczenia i tego wszystkiego co ukryte jest drobnym drukiem lub pomiędzy wierszami by nie popaść w tzw. biedę. Bo nie sposób cieszyć się z zamku kiedy wisi w powietrzu widmo, że zanim staniesz się jego właścicielem wcześniej komornik go przejmie a Ty będziesz kłębkiem nerwów z miesiąca na miesiąc.

popytaj też o vibor, libor co jaki czas się zmieniają i w jakiej są wysokości. Co jest zabiezpieczeniem kredytu, wysokość marży, oprocentowania i ogólnie koszty. Jeśli kredyt ma być wieloletni to szukaj czegoś stabilnego by w zależności od sytuacji gospodarczej nie wpaść choćby w dewaluację. dzisiaj znasz ale jutra nie możesz być pewna.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8