To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Uzdrowienie Małżeństwa :: Forum Pomocy SYCHAR ::
Kryzys małżeński - rozwód czy ratowanie małżeństwa?

Tematy różne - SPRAWA WAGI....PAŃSTWOWEJ :-) Wychowanie chłopców- bez ojca

Anonymous - 2015-08-12, 21:30

Dabo i twardy....no nie jestem facetem, nie da się ukryć, przetłumaczcie proszę : "Są inne ciekawsze miejsca, i bez wytycznych odgórnych. "
Jakie i dlaczego ciekawsze miejsca?
A wytyczne to niby te, co tu zostały uznane za podpuszczanie z natury krnąbrnych i nieposłusznych?...

Anonymous - 2015-08-12, 21:33

Ania65 napisał/a:
A może nasi sycharowscy mężczyźni mogliby zorganizować jakiś survivalowy weekend dla naszych chłopców??? Co prawda ja mam w domu dopiero trzylatka, ale mój mąż pewnie chętnie by się wybrał na taki wypad. Jacku ty chyba po górach chodzisz? Co ty o tym myślisz?


Bardzo ciekawy pomysł, tylko może być problem z organizacją, gdyż:
1. należałoby dostosować to do wieku dzieci (ja widzę możliwość poprowadzenia grupy w wieku >10 lat)
2. weekend może być trochę krótkim okresem na dojechanie w jedno miejsce i zorganizowanie czegoś; zanim się trochę poznamy, należy wracać do domu

Lepszym rozwiązaniem niż weekend byłby taki turnus wakacyjny. Przyznam, że w Zakrzowie wykonałem kilka wycieczek, również z młodzieżą. W ośrodku, przy rodzicu (niestety jednym), byli nieznośni. W górach byli całkiem inni. Spokojni i zainteresowani, choć zrobiłem im małą zieloną szkołę. Uczyłem ich posługiwania się mapą, czytania szlaków, lokalizowania się w terenie. Myślałem, że zabiją mnie śmiechem, a była pełna kultura. Sam byłem bardzo zdziwiony. Nawet na szczycie jedno moje słowo spowodowało, że założyli kurtki (wiało), choć mamy nie potrafiły ich do tego zmusić, a szło już prawie "na noże".

Mogę zaproponować jakiś wypad w góry, lub spływ kajakowy w okolicach Łodzi.
Niestety, ze względu na mój kręgosłup, odpada namiot. Chociaż biwak w lesie :mrgreen: Wróciłem pamięcią do moich lat młodzieńczych, gdy byłem harcerzem i prowadzałem drużynę w las (i nie tylko).

Szkoda, że to tak późno. Ze względów zawodowych nie mam już dużo czasu.

W przyszłym roku mógłbym taki obóz młodzieżowy"przeciągnąć" przez góry.

Anonymous - 2015-08-12, 21:46

Edytka napisała:
Cytat:
Jacku- [...] Nie znam Cię, z postów [...]

Dwa tygodnie biegania po górach i już mnie na tym forum nie znają? :shock:
Chyba będę musiał zacząć biegać po górach z laptopem lub tabletem, ale to niebezpieczne i jak tu podziwiać widoki?

Edytka napisała:
Cytat:
to teraz konstruktywnie ;-) jak powinno wyglądać podanie pomysłu przez kobietę, żeby facet pomysł kupił?

A czytałaś książki Jacka Pulikowskiego?
To zacznij. Już polecałem dzisiaj na innym wątku: "Kobieta od A do Z" i "Mężczyzna od A do Z". Potem mogą być inne. Nie będę powtarzał się po fachowcach. :mrgreen:

Anonymous - 2015-08-13, 13:25

już drugi raz dzisiaj ale cóż...
polecam książkę "DROGA WOJOWNIKA. W poszukiwaniu męskiego serca" John Sowers - maminsynuś, DDR szuka swego męskiego serca. Chyba coś w sam raz dla Ciebie edytka :). Synom tego nie dawaj bo nie przeczytają ale może sama na coś wpadniesz:)

Osobiście jako DDR powiem Wam rodzice, że nie macie najmniejszego nawet pojęcia jaką krzywdę robicie dziecku pozbawiając go obojga rodziców. Gdybyście wiedzieli to nigdy nie dopuścilibyście do rozwodu czy emocjonalnego rozwodu. Serce by Wam pękło...

Anonymous - 2015-08-13, 13:56

1803 napisał/a:
że nie macie najmniejszego nawet pojęcia jaką krzywdę robicie dziecku pozbawiając go obojga rodziców. Gdybyście wiedzieli to nigdy nie dopuścilibyście do rozwodu czy emocjonalnego rozwodu. Serce by Wam pękło...


1803 - gdy tak się dzieje, to serce pęka i rodzicom, szczególnie tym, co mają świadomość co tak naprawdę się wtedy dzieje, mimo tego - tak się dzieje. Mi pęka.

Bo jeśli mogę za kogoś podejmować decyzje, to tylko za siebie, a drugiej dorosłej osoby nie da się przymusić, nakazać, bo wielu tu nas takich, co próbowało i prośbą i groźbą i niezgodą na rozwód i szantażem też :oops: . Czasem różnych środków można używać, a jeśli drugie serce twarde i zimne jak głaz, to idziemy wtedy do Najwyższej Instancji - do Pana Boga z modlitewną prośbą, z błaganiem o miłość i wtedy pozostaje czekać, nie czekając.

Anonymous - 2015-08-13, 14:07

przepraszam,
nie wątpię, że są również rodzice - albo rodzic - którzy zdają sobie sprawę z konsekwencji.

Anonymous - 2015-08-16, 20:15

edytka napisał/a:
Dabo i twardy....no nie jestem facetem, nie da się ukryć, przetłumaczcie proszę : "Są inne ciekawsze miejsca, i bez wytycznych odgórnych. "
Jakie i dlaczego ciekawsze miejsca?
A wytyczne to niby te, co tu zostały uznane za podpuszczanie z natury krnąbrnych i nieposłusznych?...


Edytko,
Post Dabo skomentowałem: "Coś w tym jest".
Pisząc to nie myślałem o ciekawych miejscach, ale o tych wytycznych. Często kobieta jako szyja rodziny (no bo przecież my to tylko głowa ;-) ), zbyt wczuwa się w rolę tej "szyi" i nie pozostawia mężowi zbyt wiele pola do popisu. Jednym słowem, w rodzinie to ona nosi portki.
A facet ma z czasem już dosyć tych "wytycznych z góry" i woli inne miejsca, inne zajęcia - bez tych wytycznych.
Wtedy on bardziej czuje się mężczyzną.
I gdy w takiej chwili koło niego pokaże się kobieta, która nie będzie wydawała odgórnie tych wytycznych, to sytuacja staje się niebezpieczna.

No ale to nie temat tego wątku. Odpowiedziałem na Twoje pytanie i już zmykam stąd.

Anonymous - 2015-08-17, 08:55

Twardy - jeśli chciałbym coś napisać to właśnie to co Ty wyraziłeś słowami:)
Anonymous - 2015-08-17, 17:49

Krzysztof123 napisał/a:
Twardy - jeśli chciałbym coś napisać to właśnie to co Ty wyraziłeś słowami:)


:mrgreen:
Cieszę się, że znowu można Cię czytać na forum :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group