Celem tego forum jest niesienie pomocy małżonkom przeżywającym kryzys na każdym jego etapie (także po rozwodzie i
gdy współmałżonkowie są uwikłani w niesakramentalne związki), którzy chcą ratować swoje sakramentalne małżeństwa
Portal  AlbumAlbum  NagraniaNagrania  Ruch Wiernych SercRuch Wiernych Serc  StowarzyszenieStowarzyszenie  Chat  PolczatPolczat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Uciążliwi teściowie
Autor Wiadomość
Mamuska198
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-22, 12:16   Uciążliwi teściowie

Mam taki problem. Mój obecny mąz jest jedynakiem, upragnionym dzieckiem wieloletnich starań i dopiero w wieku 39 lat jego matka zaszła w ciąże. Gdy sie urodził wszyscy wpatrzeni w niego jak w obrazek, a szczególnie mamusia. Wyrósł więc na typowego mamisynka i to właśnie jest moim obecnym problemem. Mamy dziecko jesteśmy małżeństwem od 2 lat i oczywiscie od samego początku było wtrącanie się jego mamy w nasze życie, począwszy od próby wyboru mi butów do ślubu, po buntowanie mojego męża przeciw mnie. Również częste wyrzuty do mnie że jestem złą żoną, matką bo cos tam robię nie tak jak jej pasuje. Bardzo raniło mnie takie bezpośrednie naskakiwanie na mnie i wyrzucanie mi co robię nie po jej myśli to jest źle. A mąż w domu nie miał żadnych pretensji do mnie, a gdy pojechaliśmy do tesciowej nigdy nie stanął w mojej obronie. Raczej był po jej stronie. Postanowiłam wiec zakończyć odwiedziny u mamusi mojego meża, nie jeżdż już tam około 8 miesiecy. Jest to powodem ciągłych kłótni między mną a mężem, że ja nie chcę odwieedzać jego rodziny( jemu i dziecku nie zabraniam). Dochodzi czasem do szantazu , że niby jak nie pojadę to on czegoś dla mnie nie zrobi. A ja mam poprostu tego dosc, nie chcę się kłócić z teściami ale te sytuacje gdy tam jeździłam były dla mnie niezwykle stresujące i nieprzyjemne i naprawde przykre,jestem wrazliwą osobą zawsze sobie wszystko biorę do siebie, a te sytuacje, nie chcę do nich wracać. Nie wiem co robić, bo nie chcę tych ciągłych kłótni, nawet doszło do rozstania na kilka tygodni między nami z powodu tych kłótni, niby wtedy mąz obiecał że nie będzie mnie już zmuszał do odwieedzania jego rodziców a teraz znowu się zaczyna. Pomóżcie. Dodam jeszcze ze jesteśmy młodym małżeństwem, mamy po 23 lata.
 
     
Małgosia
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-22, 13:11   

Chyba musisz uzbroic się w cierpliwość i czekać, aż mąż bedzie dojrzewał do swojej roli.

Powoli i spokojnie mów mu, czego od niego oczekujesz i jak boli Cie jego zachowanie.
Tylko na pewno nic nie osiągniesz, nie szanując swoich teściów, bo jak widzisz mąz jest z nimi bardzo związany i twoją krytykę przyjmuje jako osobistą obrazę. Radziłabym Ci nie obrażać się na teśców, odwiedzać ich - tylko ew. ograniczyć wizyty. Słuchać spokojnie, co mowią - i zostawać przy swoim zdaniu.
Jesteście młodym małżeństwem i na pewno powoli bedzie sie układać - ale warto od początku powiedzieć teściom, że to Wy jestescie małżeństwem i jesteście dla siebie najważniejsi - oni muszą zejść na drugi plan. Przeczytaj mężowi Księgę Rodzaju i fragment, że mężczyzna musi opuścić ojca swego i matkę, aby związać się z zoną.
To bardzo ważny fragment dla małżonków!!!

Bądź cierpliwa, nie wszystko uda sie od razu - ale też nie traktuj teściów jak swoich wrogów - oni też są w trudnej sytuacji.
pozdrawiam
 
     
GregS
[Usunięty]

  Wysłany: 2008-04-22, 14:10   

Małgosia napisał/a:
Jesteście młodym małżeństwem i na pewno powoli bedzie sie układać - ale warto od początku powiedzieć teściom, że to Wy jestescie małżeństwem i jesteście dla siebie najważniejsi - oni muszą zejść na drugi plan. Przeczytaj mężowi Księgę Rodzaju i fragment, że mężczyzna musi opuścić ojca swego i matkę, aby związać się z zoną.
To bardzo ważny fragment dla małżonków!!!


Ciężko ze słowami Małgosi się nie zgodzić. Wg mnie najważniejsza tutaj jest rola rodziców, to oni powinni zdać sobie z tego sprawę, że po ślubie dla ich dziecka najważniejszy jest teraz WSPOŁMAŁŻONEK i sami powinni przeciąć przysłowiowa pępowinę, ża którą w innym poście oberwało się boguducha winnemu nałogowi :-)
Moje córki mają 11 i 16 lat i już teraz mówie im kto, oprócz oczywiście Boga, musi być dla nich najważniejszy w małżeństwie. Zdając sobie sprawę jakie to jest ważne, powtórzę to im jeszcze niejednokrotnie.

Mamuska198, może powinnaś szczerze porozmawiac z mężem, spokojnie powiedziec mu o swoich odczuciach i obawach, może uda sie na pokojowej ścieżce ustalić rozwiąznie które zadowoli wszystkich.

Pozdrawiam
 
     
nałóg
[Usunięty]

Wysłany: 2008-04-22, 16:24   

Mamuśka........... polecam Ci na prezent dla meża przy najblizszej okazji ksiązkę Jacka Pulikowskiego "Warto być ojcem".
Dość mocno zaakcentowana jest tam rola meża i ojca w realcjach małżeńskich i z rodzicami.
Po za tym fajnie sie czyta.......Tobie też sie przyda...
Greg pisał tu o pepowinie........... mamusie często tak mają, synek dorasta i mamusia zaczyna rywalizować z synowa o niego...........a on,biedak,często zmanierowany przez mamusie nie potrafi sie odciąc od pępowiny............ no bo mamusia nie wymaga,nie krytykuje,pociesza .A pała i wąskie drzwi dla takiej mamusi............... a pózniej dziwiąsie że kawały o tesciowych opowiadają faceci.
Ewentualnie tylko pozostaje pytanie do mamusi: czy by chciała aby jej córka miała taką teściową.

Ale może to jest tak, jak w tym dowcipie: taka mamusia opowiada o swoich dwojgu dorosłych dzieciach sąsiadce: a wie pani jak ta moja córka dobrze trafiła?? ten jej maż to wszystko za nia robi,gotuje ,sprzata,pierze,dzeckiem sie zajmuje.......oj dobrze trafiła,oj dobrze..............
Ale wie pani jaki krzyż ma mój syn?????? ta zołza synowa wszystko mu każe robić,pracowac,zarabiac na dom,sprzatac,zakupy robić i jeszcze weekendy obiad każe mu gotować.............

Ot.....mamusie...............

Greg...damy radę....... dzieci tak mają......jak im cos nie pasi to tupią nózkami....Simona tez tupie
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 8